dla milusińskich

poniedziałek, 16 października 2017

Le Petit Marseillais dla mężczyzn


#poczujmeskanature #ambasadorkalpm :) 

Niespodziewanie otrzymałam, jak zwykle pięknie zapakowaną, przesyłkę z firmy Le Petit Marseillais.




                     Tym razem było to coś dla panów - żel pod prysznic Minerały i Drzewo Cydrowe.




Świeży, orzeźwiający zapach, delikatna konsystencja i otulajaca pianka na pewno skusi nie jednego pana!



piątek, 9 czerwca 2017

Smak Chorwacji w naszej kuchni - cz. I

Dotarła przesyłka z Talk Marketing, a w niej pyszności:



 Pasty są w trzech smakach:
- ogórek i papryka
- papryka i bakłażan - ostra
- papryka i bakłażan - łagodna



              Zalecane są jako przekąski czy  do mięs, ale smakują też pysznie np. z krakersami.


Testowanie rozpoczęte, a wrażeniami podzielę się wkrótce :)


wtorek, 28 lutego 2017

Kaszki Smakija w nowej odsłonie - testowanie z trnd cz. I




Koniec lutego obfituje w smaczne testy.
Dzisiaj rozpoczęło się testowanie kaszek Smakija z trnd.



Kurier dostarczył zestaw Ambasadorki, a  w nim notesiki z listą zakupów, książeczkę do badania opinii oraz przewodnik projektu.



         Kaszki, zgodnie z instrukcją, kupiłam sama 
i rozpoczynamy testowanie. O wrażeniach wkrótce!








 #Zakochaniwsmaku

sobota, 25 lutego 2017

Jogurt naturalny Activia z owocami - Streetcom - testowanie, cz. I


Razem z firmą Streetcom rozpoczynamy nowe testowanie.



Będziemy poznawać nowe smaki jogurtu Activia  z owocami: truskawka, malina, brzoskwinia i śliwka.


Dla porównania również jogurt naturalny bez dodatków.


czwartek, 23 lutego 2017

Nowe produkty Knorr (gulasz, spaghetti bolognese) - testowanie cz. I



Otrzymałam dwa produkty Knorr (gulasz, spaghetti bolognese) z naturalnych składników.
Będziemy testować, sprawdzać i smakować.
Wkrótce podzielę się wrażeniami!


Tradycyjne pączki na Tłusty Czwartek

              Tłusty Czwartek to dzień, gdy legalnie możemy sobie ,,pofolgować" i zjeść kilka pączków, gdyż jak mówi przysłowie: Kto w tłusty czwartek nie zje pączków kopy, temu myszy zniszczą pole i będzie miał pustki w stodole".
Kilka razy robiłam eksperymenty, szukałam nowych przepisów, ale najlepsze są jednak starodawne, tradycyjne pączki robione wg przepisu mamy, babci...
Oto on:


Tradycyjne pączki:

Składniki:
- 0,5 litr ciepłego mleka
- 10 dag drożdży
- 1 cukier waniliowy
- aromat pomarańczowy
- 1 szklanka cukru
- 50 ml spirytusu
- szczypta soli
- 10-15 żółtek
- kostka roztopionego masła
- ok. 700 g mąki





Wykonanie:
1. Drożdże utrzeć z łyżką cukru, zalać mlekiem (ciepłym, ale nie gorącym!), dodać 2-3 łyżki mąki, delikatnie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (zaczyn).
2. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, aż powstanie puszysta, biała masa.
3. Mąkę przesiać, dodać sól, cukier waniliowy, wymieszać, wsypać do wyrośniętego zaczynu, delikatnie wymieszać.
4. Dodać utarte żółtka, wymieszać.
5. Dodać roztopione (al przestudzone) masło, mieszać, aż powstanie jednolita konsystencja.
6. Dodać spirytus i delikatnie  mieszać, aż powstanie jednolita masa, która będzie ,,odchodziła od ręki".

7. Nakryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia (ok. 1 godziny).



   8.  Po godzinie delikatnie przenieść ciasto, uderzyć ręką, aby opadło.
9. Odrywać po kawałeczku ciasta, do środka dać nadzienie, skleić palcami, odłożyć na stolnicę, sklejonym miejscem w dół.
10. Nakryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia.
11. Wrzucać do rozgrzanego oleju, piec ok. 1,5-2 minuty z każdej strony.
12. Posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem i...
13. SMACZNEGO :)!!!


niedziela, 29 stycznia 2017

Odkrywamy rytuały morskiej pielęgnacji z Le Petit Marseillais - część II

         
      Pod koniec ubiegłego roku dotarła do mnie niespodziewana przesyłka z Le Petit Marseillais  Ambasadorka LPM



                    Paczka zawierała, jak zwykle, elegancko zapakowane kosmetyki, których już sam wygląd zachęca do skorzystania.

       

                 Była to niespodzianka zarówno z tego powodu, że dostałam nowe kosmetyki, jaki dlatego, że to zupełnie nowa, morska linia kosmetyków LPM!
               Le Petit Marseillais zainspirowane bogactwem Morza Śródziemnego postanowiło połączyć w nowych formułach pielęgnujących najcenniejsze i najbardziej szlachetne składniki, do tej pory znane głównie z luksusowych zabiegów kosmetycznych. Teraz można wykorzystać ich pielęgnujące działanie w codziennej pielęgnacji w swojej łazience.



Wśród składników linii morskiej znajdziemy takie jak:
biała glinka - znana z właściwości oczyszczających, zawiera mikro- i makroelementy oraz sole mineralne o właściwościach regenerujących, wzmacniających
i oczyszczających;
algi morskie - źródło cennych peptydów, węglowodanów oraz mikroelementów, znanych z regenerującego
i odżywczego działania na skórę;
minerały morskie - rozpuszczone w wodzie morskiej pierwiastki znane są w świecie kosmetyki dzięki swoim właściwościom tonizującym i rewitalizującym. Sprzyjają utrzymaniu równowagi wodnej skóry;
oligoelementy - to magnez, cynk, selen - pierwiastki odgrywające istotną rolę w naszym organizmie. znane z pielęgnującego działania na komórki naskórka - odżywiają je
 i regenerują.



      W skład morskiej linii kosmetyków Le PetitMarseillais wchodzą cztery wyjątkowe produkty, o czterech formułach, które kompleksowo dbają o skórę:
- pielęgnujący żel do mycia - odświeżanie
- pielęgnujący krem do mycia - nawilżanie
- mleczko do ciała - nawilżanie do suchej skóry
- balsam do ciała - odżywianie do bardzo suchej skóry


W Paczce Ambasadorki znalazłam dwa kosmetyki z linii morskiej:
pielęgnujący krem do mycia - nawilżanie
-balsam do ciała - odżywianie do bardzo suchej skóry




          Pielęgnujący krem do mycia - nawilżanie łączy algi morskie i białą glinkę, co sprawia, że krem doskonale rewitalizuje skórę, a jednocześnie odświeża ją i nawilża. 
Delikatny zapach morskiej bryzy otula ciało, dając wrażenie przyjemnego odprężenia. Bogata kremowa formuła sprawia, że krem otula skórę pod prysznicem, zapewniając jej prawdziwą pielęgnację. Krem jest bardzo delikatny, nie alergizuje, może być stosowany przez większość użytkowników, czego dowodem może być ,,testowanie" w wykonaniu małych testerek - nawet starsze dzieci mogą używać delikatnej formuły i nie ma obawy o ich skórę.
Niewątpliwie dodatkową zaletą jest delikatny, subtelny orzeźwiający zapach.


             Drugi kosmetyk z linii morskiej LPM, który mogłam testować, to balsam do ciała - odżywianie do bardzo suchej skóry. Balsam do ciała zawiera algi morskie i oligoelementy, ma przyjemną, bogata konsystencję, która rozpieszcza nawet suchą i bardzo suchą skórę. Bardzo dobrze się wchłania i nie zostawia lepkiej warstwy. Kolejnym atutem balsamu jest rześki, świeży i orzeźwiający, słodko-słony zapach,który otacza skórę niczym morska bryza. Ze względu na swoją bogatą formułę doskonale sprawdza się podczas wieczornej pielęgnacji albo w okresach, gdy nasza skóra wymaga bardziej intensywnej pielęgnacji, np. zimą. Naprawdę się sprawdza - w zimie mam ogromne kłopoty z bardzo sucha skórą, a balsam do ciała z linii morskiej LPM nie tylko nawilża, ale doskonale pielęgnuje, usuwa uczucie ,,ściągania" skóry, a nawet likwiduje swędzenie (od ubrań, proszków, po prostu podrażniona skóra zostaje ukojona).



            Kolejna cudnie pachnąca, kojąca i upiększająca kampania za nami. Cieszę się, że mogłam poznać kosmetyki z linii morskiej Le Petit Marseillais i z nieceirpliwością czekam na kolejne!